"Ania z Zielonego Wzgórza" w centrum agresji. Kierowca autobusu uderzył psychologa z UW
Doktor Marek Smulczyk, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego, przebywał w Białymstoku na konferencji naukowej. Wracając wieczorem do hotelu, zauważył autobus jadący w stronę osiedla Zielone Wzgórza. Nazwa osiedla skojarzyła mu się z książką "Ania z Zielonego Wzgórza", a także z jego koleżanką Anną, która również uczestniczyła w konferencji.
Naukowiec postanowił zrobić zdjęcie autobusu i wysłać je koleżance wraz z żartobliwą wiadomością: "Znam autobus, który jedzie do twojego miejsca. Czyli do Zielonych Wzgórz". Kiedy był na przystanku i próbował przesłać fotografię, z autobusu wyszedł zdenerwowany kierowca. Mężczyzna sądził, że zdjęcie zostało zrobione jemu i mogłoby później trafić do internetu. Podczas kłótni kierowca uderzył Smulczyka w rękę, próbując wytrącić mu telefon.
Po całym zdarzeniu kierowca wrócił do autobusu i odjechał. Doktor Smulczyk nie zgłosił sprawy policji, ale poinformował o niej Komunalne Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej, które obsługiwało tę linię. W siedzibie spółki doszło później do spotkania, podczas którego kierowca przeprosił naukowca. Przyznał, że jego reakcja była niewłaściwa i nieadekwatna do sytuacji. - Jestem psychologiem społecznym, więc znam się troszkę na mechanizmach agresji. Zażądałem, żeby zweryfikowano stan psychofizyczny tego pana. Poprosiłem też o sprawdzenie procedur i szkoleń, które dotyczą tej grupy zawodowej. Bo wydaje mi się, że bycie kierowcą autobusu jest bardzo odpowiedzialną pracą i takie nieadekwatne zachowania być może są symptomem jakiegoś problemu czy też potrzeby pomocy temu człowiekowi - wyznał Smulczyk przed kamerą TVN24, który sprawę opisał jako pierwszy.
Prezes KPKM, Zbigniew Nikitorowicz, poinformował, że kierowca ma ponad 20 lat doświadczenia w zawodzie i wcześniej nie otrzymywał żadnych skarg. W związku ze zdarzeniem prowadzone jest postępowanie wyjaśniające.
Przeczytaj też: Wsiądziesz do samolotu i nie będziesz wiedzieć, dokąd lecisz. Wizz Air przygotował tajemniczy lot z Warszawy
