Ktoś zniszczył skuter mieszkanki z Mokotowa. "Może potrzebujesz coś jeszcze?"
Internauci zaczęli snuć teorie spiskowe na temat tej sytuacji.
Tym razem ofiarą wandalizmu padła mieszkanka warszawskiego Mokotowa, która na grupie sąsiedzkiej opisała swoją historię. "Ktoś dzisiaj w nocy przestawił mój skuter jakieś 200 metrów dalej w ciemne miejsce i złamał blokadę kierownicy, odkręcił tłumik. Gratulacje dla debila, jeśli tu jesteś odezwij się (może potrzebujesz coś jeszcze). Co się ludzie z wami dzieje" - napisała i zamieściła zdjęcie swojego zniszczonego pojazdu.
Niektórzy z internautów stwierdzili, że to był wstęp do kradzieży. "Sprawdzali, czy ktoś zauważy" - czytamy. Pojawiły się też teorie spiskowe, że za tym stoi pewnie jakiś obcojęzyczny dostawca jedzenia, choć nie ma na to żadnych dowodów, więc nie powinno się wysnuwać pochopnych wniosków.
"Potrzebował pewnej części. Z tego co widzę łącznika. Jednym zdaniem frajer, bo koszt tego to może 100-200 zł, a zrobił krzywdy więcej" - podsumował jeden z komentujących, a inni radzili, by skutery trzymać w garażach.
