Latarnie na Mariensztacie nie działają już od trzech dni. "Jest tak ciemno, że strach po 20. wychodzić z domu"
Ewarszawa.pl dowiedziała się, że od 31 sierpnia panuje awaria elektryczna na warszawskim Mariensztacie, w wyniku której na Rynku oraz Skwerze Samuela Orgelbranda nie działają miejskie latarnie. Jeden z mieszkańców zgłosił interwencję na alarmowy numer 19115 i sprawa została przyjęta do realizacji. Wydawało się, że następnego dnia po zmroku będzie już jasno, tymczasem póki co w tej sprawie nic nie ruszyło. Mężczyzna w środę 2 września usłyszał, że sprawa została przekazana konserwatorowi i osoba na infolinii przyjęła reklamację, dodając w niej, by rozwiązać sytuację w trybie pilnym.
Jedna z mieszkanek boi się teraz wychodzić po zmroku z domu. - Jest tu teraz ciemno po zmroku, czyli gdzieś po godz. 20, że strach wychodzić z domu, bo przecież licho nie śpi... Ja muszę wyjść wieczorem z psem na spacer, ale on jest mały i mnie przecież nie obroni. Od trzech dni chodzę z duszą na ramieniu i próbuję oświetlać drogę telefonem, ale to mało daje - narzeka emerytka w rozmowie z Ewarszawą i dodaje, że jest samotna, więc nie ma jej kto odciążyć w wieczornym obowiązku.
- Sąsiad mi opowiadał, że jak wracał z pracy po godz. 22, to się potknął, bo tu przecież nierówna kostka na rynku na dodatek i jak latarnie nie działają, to nie widać nic pod nogami. To jakieś niepoważne, że tyle trwa ta awaria. Pamiętam, że jak rok temu była podobna, to na następny dzień nie było po niej śladu. Przecież obok jest szkoła muzyczna, dzieci wracają wieczorem z zajęć i muszą przeciąć skwer albo rynek, by dojść na przystanek tramwajowy. Ja też wychodząc z klatki nie mam możliwości, by zmienić trasę i mam do wyboru iść najpierw tylko tymi dwoma miejscami, w których nic nie widać. Tylko czekać, aż ktoś kogoś napadnie, okradnie, albo jakiś zboczeniec wyskoczy z krzaków? Mało o takich sytuacjach teraz słychać? Albo ktoś sam sobie coś połamie. Pewnie jakby doszło do tragedii, to by natychmiast latarnie zaczęły działać - dodaje wystraszona.
Przeczytaj też: Obcokrajowiec obnażał się przed dziewczynami na przystanku przy Hali Kopińskiej. Po wszystkim zamówił Ubera i odjechał
