Weszli przez dach, ukradli biżuterię za 400 tys. zł
Trzech mężczyzn podejrzanych o włamanie do salonu jubilerskiego w galerii handlowej w Nowym Dworze Mazowieckim zostało tymczasowo aresztowanych. Do włamania doszło na początku kwietnia. Trzej sprawcy weszli na dach galerii handlowej, wykonali w nim otwór, a następnie za pomocą drabiny dostali się do wnętrza budynku. Ich celem był znajdujący się tam salon jubilerski. Z jego wnętrza zabrali kosztowną biżuterię, której wartość oszacowano na około 400 tysięcy złotych. Następnie wydostali się z galerii przez dach.
Pierwszym zatrzymanym był 23-latek, którego policjanci znaleźli w jego miejscu zamieszkania. Następnie został on przewieziony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem oraz posiadania narkotyków. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Kolejnym podejrzanym okazał się 48-letni mieszkaniec Łodzi, który już wcześniej miał problemy z prawem i był karany za włamania. Został zatrzymany przez funkcjonariuszy z Nowego Dworu Mazowieckiego przy wsparciu policjantów z Warszawy oraz województwa łódzkiego. Po przewiezieniu do prokuratury usłyszał zarzut włamania do salonu jubilerskiego. Śledczy ustalili również, że popełnił to przestępstwo w czasie przerwy w odbywaniu wcześniejszej kary. Podobnie jak w przypadku 23-latka, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego aresztu.
Trzeci podejrzany przez dłuższy czas unikał zatrzymania. Ponieważ się ukrywał, wydano za nim list gończy, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. 51-latek został ostatecznie zatrzymany podczas kontroli drogowej w Wartkowicach w województwie łódzkim. Policjanci zatrzymali samochód marki Citroen i podczas sprawdzania danych pasażerów odkryli, że jeden z nich jest poszukiwanym mężczyzną. 51-latek został zatrzymany i przewieziony do policyjnej celi, a następnie do aresztu. Podczas przesłuchania usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Podobnie jak drugi z podejrzanych, również popełnił ten czyn w czasie przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Za kradzież z włamaniem podejrzanym może grozić nawet 10 lat pozbawienia wolności.
