Lis chodził po grobach na cmentarzu Bródnowskim i wąchał kwiatki. "Wrażliwy na piękno"
O lisie na jednym z warszawskich cmentarzy poinformował na Facebooku pan Jarek, który regularnie organizuje spacery po stolicy. "Na cmentarzu wącha kwiatki - LIS, przypadek rzadki! W sob. spacer po cm. Bródnowskim (10 X o 15:00), start z bramy od Odrowąża, szczegóły na Praska Ferajna. P. S. Obserwowałem tego lisa przez kilka minut, wskakiwał na różne nagrobki, by tam wąchać zwieszające się gałęzie oraz wieńce i wiązanki nagrobne" - napisał i pokazał zdjęcie zwierzęcia. "Z bliska widziałem, dawno się nie kąpał. Ciepła woda, mydło i szczotka potrzebna" - dodał później, gdy ktoś stwierdził, że rudzielec jest śliczny.
Według internautów lis mieszka tam od dawna. Ci chętnie wdali się w dyskusję. "Zastanawiałam się czasem, kto rozrabia na grobach... A to niekoniecznie ptaki czy wiewiórki..!", "Lis wrażliwy na piękno", "Pewnie szuka jedzenia", "Obok wiewiórek to kolejny miły akcent", "Lis w mieście szuka pożywienia, ale też śpi na cmentarzu, bo ma spokój. Nie napada i nie gryzie", "Nic śmiesznego. Wścieklizna to śmiertelna choroba wirusowa atakująca układ nerwowy ssaków, w Polsce przenoszona głównie przez lisa rudego. Tak ku przestrodze" - czytamy.
Przeczytaj też: Mariensztat przejdzie rewitalizację. Szczegóły programu "Historyczne Centrum Warszawy"
