Wojewoda podjął decyzję w sprawie odstrzału dzików. Aktywiści idą do sądu
Wojewoda mazowiecki zdecydował, że nie unieważni uchwały Sejmiku Województwa Mazowieckiego, która od końca września pozwala na odstrzał dzików w Warszawie bez określania limitu. Przeciwko tej decyzji występowali obrońcy praw zwierząt. W tym roku w stolicy zabito już prawie 500 dzików. W odpowiedzi na te działania powstała również oddolna grupa, która przygląda się pracy łowczych z Lasów Miejskich.
Wojewoda przeanalizował uchwałę, aby sprawdzić, czy jest ona zgodna z obowiązującymi przepisami. Jak wyjaśniła rzeczniczka urzędu, Luiza Jurgiel-Żyła, jego zadaniem jest kontrola zgodności uchwały z prawem, a nie ocenianie, które rozwiązanie dotyczące dzików jest najlepsze. - - Ocena ta musi opierać się na tych samych kryteriach prawnych, niezależnie od stanowisk i oczekiwań poszczególnych środowisk. Wojewoda może stwierdzić nieważność uchwały tylko wtedy, gdy istnieją ku temu podstawy prawne. Analiza nie wykazała naruszeń prawa uzasadniających stwierdzenie jej nieważności. W związku z tym nie ma podstaw do wydania rozstrzygnięcia nadzorczego - przekazała.
Obrońcy praw zwierząt nie rezygnują z prób zablokowania uchwały, mimo że wojewoda nie zdecydował się jej unieważnić. Zwrócili się do Prokuratury Okręgowej w Warszawie z prośbą o skierowanie sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a także sami złożyli skargę do tego sądu. Dodatkowo poprosili o interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich.
Według obrońców realizacja uchwały może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców Warszawy. Uważają również, że odstrzał dzików w przestrzeni miejskiej może naruszać obowiązek państwa do ochrony dzieci, które mogą być świadkami takich zdarzeń.
Przeczytaj też: Porzucony pies w mieszkaniu szczekał przez kilka dni. "Poprzednie zwierzę tej samej właścicielki było połamane"


