Reklama
Reklama

Hanna Zawistowska-Nowińska skończyła 103 lata. Uczestniczka Powstania Warszawskiego, później została lekarką

Hanna Zawistowska-Nowińska | fot. Miasto Stołeczne Warszawa/Facebook
Hanna Zawistowska-Nowińska | fot. Miasto Stołeczne Warszawa/Facebook

Miasto Stołeczne Warszawa przypomniało, że świętuje w piątek urodziny jednej z jej Bohaterek. - Uczestniczka Powstania Warszawskiego Pani Hanna Zawistowska-Nowińska ps. "Hanka Zerwicz" 22 października skończyła 103 lata! Sanitariuszka Batalionu "Bończa" Zgrupowania "Róg". Po wojnie lekarz pediatra. Pani Hanno, najserdeczniejsze życzenia z okazji urodzin! Dużo zdrowia, spokoju i siły. Warszawa dziękuje za Pani bohaterstwo! - czytamy we wpisie na Facebooku.

Hanna Zawistowska-Nowińska zdała maturę w 1942 roku na tajnych kompletach w prywatnym gimnazjum i liceum J. Popielewskiej i J. Roszkowskiej w Warszawie. Następnie rozpoczęła naukę w Warszawskiej Szkole Pielęgniarek przy ulicy Koszykowej, ponieważ chciała studiować medycynę. W 1943 roku podjęła również naukę w Szkole Sanitarnej J. Zaorskiego.

1 sierpnia 1944 roku zgłosiła się do zgrupowania Armii Krajowej "Róg", do batalionu "Bończa", 101. kompanii. Podczas Powstania Warszawskiego pracowała jako pielęgniarka, pomagając rannym w lecznicy przy Rynku Starego Miasta i ulicy Krzywe Koło oraz w prowizorycznym szpitalu w kamienicy Książąt Mazowieckich.

W swoich wspomnieniach opowiadała o dramatycznych wydarzeniach, których była świadkiem. Pamiętała powstańca próbującego przedostać się przez niemieckie pozycje w przebraniu żołnierza Wehrmachtu, a także bezradność wobec osób ciężko poparzonych podczas bombardowań. Wspominała również opiekę nad rannymi w piwnicy, kiedy zamiast jedzenia udało się zdobyć dla nich papierosy i wino. Była także świadkiem tragicznego wybuchu czołgu na ulicy Kilińskiego 13 sierpnia. Trzy dni później przeniesiono ją do izby przyjęć szpitala przy ulicy Długiej 7.

Pod koniec sierpnia, podczas ewakuacji Starego Miasta, Hanna postanowiła pozostać, by opiekować się rannymi. W przerwie wróciła jednak do domu, gdzie została schwytana przez Niemców. W drodze do obozu przejściowego w Pruszkowie widziała płonącą Warszawę oraz kradzieże i brutalne zachowania okupantów. W obozie panowały głód i fatalne warunki sanitarne. Dzięki sprytowi babci udało jej się jednak wydostać i dotrzeć do rodziny mieszkającej w Komorowie. W 1951 r. uzyskała dyplom lekarza medycyny, dostała nakaz pracy w szpitalu zakaźnym dla dzieci w Bytomiu. Na emeryturę przeszła w 1993 roku. Mieszka w Krakowie.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu