Trzaskowski sadził hortensje z mieszkańcami Warszawy przed blokiem na Woli. Później degustował sernik
Rafał Trzaskowski wyszedł w czwartek - 22 października - ze stołecznego ratusza i wziął się za... kwiatki. - Jak zazieleniamy Warszawę? Wspólnie! Na kolejnych warszawskich podwórkach beton jest zastępowany przez zieleń, place zabaw oraz po prostu przyjazną przestrzeń sąsiedzką. To proces, który realizujemy w ścisłej współpracy z mieszkańcami - nawet na etapie realizacji. Na przykład na podwórku przy ul. Niskiej na Woli kilka hortensji miałem okazję posadzić osobiście razem z Panią Małgorzatą. Dziękuję za przemiłe sąsiedzkie spotkanie i wspólne zazielenianie naszego miasta! - napisał.
Głos zabrał też obecny na miejscu burmistrz Woli - Krzysztof Strzałkowski.
- Hortensje najlepiej sadzić jesienią. Razem z mieszkańcami bloków przy ul. Niskiej posadziliśmy kilkadziesiąt tych roślin. Odwiedził nas także Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. To kontynuacja zazieleniania podwórek, które w ubiegłym roku zostały zrewitalizowane. Betonowe nawierzchnie zastępujemy systematycznie zielenią czy inną przestrzenią bardziej przyjazną dla mieszkańców. A po sadzeniu roślin przygotowanych przez nasz ZGN Wola jak zawsze mieszkańcy ul. Niskiej poczęstowali sernikiem - oczywiście pysznym - dodał burmistrz.
Wpisy te wzbudziły mieszane uczucia. Niektórzy cieszą się z inicjatywy Rafała Trzaskowskiego, ale pojawia się też sporo głosów, że wiele zielonych miejsc w Warszawie jest równanych z ziemią, by deweloper mógł postawić nowe osiedla.
Przeczytaj też: Sprzeciwiają się planowanej rewitalizacji Mariensztatu. Według nich dodatkowa zieleń to absurd, która zniszczy to miejsce


