Muranów. Pokazał, jak wrona rozszarpuje szczura na masce samochodu. "Kto jest właścicielem?"
2 listopada tuż przed godziną 15, mieszkaniec Muranowa z Warszawy na grupie sąsiedzkiej zamieścił zdjęcia wrony, która pożywiała się na dachu jasnego Citroena. "Drodzy Sąsiedzi! Na parkingu przy Lewiatanie właśnie w tej chwili wrona rozszarpuje szczura na czyimś samochodzie. Kto jest właścicielem? (Oczywiście samochodu, a nie szczura czy wrony)" - czytamy.
Pod wpisem dyskusja zrobiła się gorąca. Niektórzy nawet nawiązali do bajki "Król lew". "To jest krąg życia Simba" - napisał jeden z internautów. "Jeszcze schowa na potem i właściciel będzie w szoku", "Jeśli szczur zatruty, to i dla niej się źle skończy", "Dziwne że mając tyle karmników z trucizną dla szczurów mamy ich jeszcze tak dużo. Nauczyły się nie jeść?", "Może porysować samochód, może tego szczura próbować wciskać gdzieś w samochód i będzie smród", "Im więcej ludzie będą wysypywać chleba i ugotowanych kości, tym więcej będzie szczurów. Psy będą się truć, a szczury karmić. A ptaszkom to najlepiej ziarno wysypać jeśli już, chleb zakleja im jelita i prowadzi do ciężkich chorób" - dodali inni.


