Rzecznik praw obywatelskich zajął się sprawą skutego w kajdany męża Danuty Holeckiej. Szczegóły
Sprawa męża Danuty Holeckiej, który 1 listopada przed cmentarzem na Służewcu w Warszawie został skuty w kajdany, rozwija się. O tym, jak sytuacja wyglądała z punktu widzenia dziennikarki, pisaliśmy więcej TU. Teraz do akcji wkroczył Rzecznik Praw Obywatelskich.
"RPO zwraca się do KSP o informacje w sprawie interwencji Policji przed cmentarzem na Służewcu w Warszawie. Chodzi o zatrzymanie w niedzielę 1 listopada mężczyzny i zastosowanie wobec niego środków przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek. Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do Komendanta Stołecznego Policji o przedstawienie informacji dotyczących zdarzenia, podstaw faktycznych i prawnych interwencji, w tym podstaw do stosowania środków przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek, a także informacji o biegu czynności wyjaśniających" - czytamy w komunikacie.
Przypomnijmy, że policja informowała wcześniej, że przyczyną niedzielnej interwencji w rejonie cmentarza przy ul. Fosa "było naruszenie przepisów ruchu drogowego przez kierowcę. Według policji mężczyzna wjechał w pobliżu cmentarza w obszar czasowo objęty zakazem ruchu w obu kierunkach, o czym informował ustawiony tam znak. Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się".
Przeczytaj też: Nie ma kluczowego nagrania z zatrzymania męża Danuty Holeckiej. "Bardzo by się tutaj przydało"


