Przemoc w domu dziecka przy Koszykowej. Starsi siadali młodszym "gołą pupą na twarzy"
W wakacje zeszłego roku w "Domu przy Koszykowej", czyli placówce opiekuńczo-wychowawczej prowadzonej przez urząd miasta w Warszawie, miało dochodzić do przemocy. Sprawę opisuje "Gazeta Wyborcza". - Według relacji podopiecznych miało dojść do znęcania się starszych chłopców nad młodszymi, podobnego do "fali" w wojsku. Z ich relacji wynika, że miało dochodzić m.in do "siadania gołą pupą na twarzy". Dlatego początkowo mowa była o molestowaniu, prokuratura zakwalifikowała jednak sprawę jako znęcanie się - czytamy.
Póki co nieletnich ciągle nie przesłuchano. W tej sprawie na razie zeznania złożyła kadra wychowawców i rodzice małoletnich. - Obecnie planowane jest przesłuchanie dzieci. Był problem z ustanowieniem kuratora i ustaleniem właściwego sądu z uwagi na miejsce pobytu dzieci - poinformował Piotr Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Poszkodowani zostali objęci dodatkową opieką. - Odbyły się z nimi rozmowy wspierające, prowadzone przez specjalistów i wychowawców. Miały one na celu zapewnienie o podjętych działaniach ochronnych, wzmocnienie poczucia bezpieczeństwa i udzielenie wsparcia. Rodzice chłopców, którzy zgłosili problem, zaprzeczyli, aby dzieci wcześniej zgłaszały im przemoc ze strony innych wychowanków placówki - przekazała Marzena Gawkowska, rzeczniczka ratusza. Sprawcy przemocy mieli z kolei zostać objęci dodatkowymi działaniami wychowawczymi.


