Tysiące wyrzuconych pączków na Bemowie. "Boli mnie serce"

fot. Freeganizm Warszawa
fot. Freeganizm Warszawa

W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia ogromnych ilości niesprzedanych pączków wyrzuconych po tłustym czwartku w Warszawie.

Kartony pełne słodkości znaleziono w okolicach skrzyżowania ulic Piastów Śląskich i Powstańców Śląskich. Internauci wyrazili oburzenie skalą marnotrawstwa, podkreślając, że jedzenie mogło zostać przekazane potrzebującym. Sytuacja wywołała burzę w sieci i skłoniła do refleksji nad konsumpcjonizmem.

"Miałam się nie udzielać, ale boli mnie serce, widząc nasz konsumpcjonizm - to co zostało po tłustym czwartku, tylko w jednym miejscu w Warszawie. Całe stosy pączków po naszym jednodniowym szaleństwie."- napisała Klaudia Kowalczyk

W Polsce sieci sklepowe nie powinny wyrzucać niesprzedanej, pełnowartościowej żywności, a w niektórych przypadkach wręcz nie mogą - reguluje to ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności z 2019 roku.

Zgodnie z tą ustawą sklepy o powierzchni powyżej 250 m² (których przychody ze sprzedaży żywności wynoszą co najmniej 50%) są zobowiązane do przekazywania niesprzedanej, ale zdatnej do spożycia żywności organizacjom charytatywnym. Za nieprzestrzeganie tego obowiązku mogą być nakładane kary finansowe (10 groszy za każdy kilogram zmarnowanej żywności). Sklepy są też zobowiązane do zawierania umów z organizacjami społecznymi, które zajmują się dystrybucją żywności dla potrzebujących.

Pomimo tych regulacji, nadal zdarzają się przypadki marnowania jedzenia. Np. sklepy czekają aż żywność przestanie być zdatna do spożycia, staje się zepsuta, i wówczas może zostać zutylizowana zgodnie z przepisami o odpadach.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

8℃
2℃
Poziom opadów:
1.2 mm
Wiatr do:
28 km
Stan powietrza
PM2.5
5.70 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro