Mają dość wandalizmu! Władze jednak niewiele mogą z tym zrobić
Mieszkańcy Śródmieścia mają dość rosnącej liczby aktów wandalizmu, które niszczą mury w centrum miasta. Jak się jednak okazuje, miejscowe władze niewiele mogą w tej sprawie zrobić, licząc jedynie na zaangażowanie służb mundurowych.
W ostatnim czasie sytuacja stała się na tyle niepokojąca, że miejscowy radny Krzysztof Górski postanowił wystosować prośbę do władz dzielnicy oraz miasta.
- Zwracam się w związku ze sprawą, która w najwyższym stopniu zbulwersowała mieszkańców Mariensztatu. Chodzi o sprawę sprzed kilku dni, kiedy to na świeżo wyremontowanym, dużym murze oporowym, pojawił się olbrzymi napis sporządzony przez wandali - powiedział Górski.
O tej sprawie pisaliśmy TUTAJ.
Radny podkreślił, że podobne incydenty, związane z "bazgroleniem" po fasadach zabytkowych kamienic, zdarzają się z niepokojącą częstotliwością również na terenie Starówki.
W odpowiedzi na te obawy, Aleksander Ferens, burmistrz Dzielnicy Śródmieście, zapewnił, że władze podejmują wszelkie możliwe działania w celu zwalczania wandalizmu.
- W przypadku stwierdzenia aktów wandalizmu Zarząd Terenów Publicznych zgłasza je na policję i podejmuje w tym zakresie wszelkie działania przewidziane prawem - poinformował Ferens.
Podkreślił również, że w miejscach szczególnie narażonych na zniszczenia, Zarząd Terenów Publicznych zwraca się do straży miejskiej o wzmożenie patroli.
- Należy jednak zaznaczyć, że jako jednostka Warszawy nie mamy innych narzędzi prawnych do wyciągania konsekwencji wobec osób niszczących w ten sposób mienie publiczne - dodał burmistrz.