Koszmarek architektoniczny ze ślepymi ścianami. Pomieścił 149 mieszkań
To budynek przy ul. Konopackiej 12 na warszawskiej Pradze-Północ.
Dopiero niedawno usunięto bramę budowlaną i można już w pełni obejrzeć nowy budynek. To, co rzuca się w oczy, to tak zwane ślepe ściany, w których nie ma okien. Przypomina to mroczną, gotycką budowlę.
Jak się okazało, podczas budowy między innymi zniszczono drzewa. Wanda Grudzień radna dzielnicy Praga już od dawna zajmuje się tym problemem. Wystosowała nawet w tej sprawie interpelację - Jak wynika z odpowiedzi na jedną z moich interpelacji inwestor podpisał umowę dzierżawy z Zakładem Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Praga-Północ na ok. 1500 m kw. miejskiego terenu wokół, który powinien zrekultywować do 30 dni po zakończeniu budowy, naprawić nawierzchnię drogi dojazdowej, wymienić latarnie przy budynku Konopacka 12, odtworzyć donice oraz tereny zielone. Niestety, jak widać ze zdjęć, zwłaszcza odtworzenie zieleni będzie zadaniem karkołomnym, na czas prac drzewa nie zostały w żaden sposób zabezpieczone, za to ich korzenie służyły za parking dla sprzętu budowlanego. Kwitnące wiśnie na froncie zasadzone przez Zarząd Zieleni Warszawy kilka lat temu w ramach pierwszego etapu modernizacji podwórka pewnie będzie trzeba po prostu wymienić. Czy przetrwają robinie na tyłach, zobaczymy za kilka lat - informuje z ubolewaniem radna Wanda Grudzień.
Radna zauważa również, że nie tak dawno wyremontowane podwórko również jest w coraz gorszym stanie, większość nasadzonych drzew rozjechano, plac zabaw zdewastowano.
- Jak poinformował ZGN w odpowiedzi na kolejną moją interpelację usunięte zabawki z placu nie zostaną przywrócone, były w zbyt złym stanie, by je naprawić. Niestety przebudowa, na którą w 2021 r. ZZW wydał ponad milion złotych, jest przykładem raczej nieudanego projektu rewitalizacyjnego - informuje radna Grudzień
Inwestor jest jeszcze zobowiązany do remontu ul. Konopackiej, która również bardzo ucierpiała podczas jego budowy. Jak podkreśla radna, w większości będzie to remont odtworzeniowy.
- Kluczowe jest teraz zabezpieczenie podwórka przed dalszym rozjeżdżaniem przez osoby szukające tutaj miejsc postojowych, których zabrakło w inwestycji deweloperskiej. Dlatego zwróciłam się w kolejnej interpelacji do ZGN o wprowadzenie tutaj identyfikatorów parkingowych tylko dla mieszkańców i obecnie czekam na odpowiedź - dodaje Wanda Grudzień.