Narysowali w przejściu podziemnym Bolka i Lolka. Grożą im konsekwencje
Dwóch obcokrajowców myślało, że bajkowymi obrazkami z lubianymi bohaterami kreskówek, przykryje bez żadnych konsekwencji brzydkie bohomazy. Jednak nie ujdzie im to płazem, bo straż miejska złapała ich podczas sprejowania ścian. Teraz mężczyźni czekają na ruch ze strony policji, która przejęła sprawę.
Strażnicy miejscy poinformowali, że ujęli dwóch mężczyzn odpowiedzialnych za graffiti na ścianach przejścia podziemnego pod skrzyżowaniem Marsa i Płowieckiej na Gocławku. Co ciekawe, przyłapali ich na gorącym uczynku z puszkami farby w rękach. Sprawcami okazali się 35-letni Białorusin i 24-letni Ukrainiec, którzy nie stawiali oporu. - Pstrzące uprzednio ściany przejścia bohomazy, przykryli kolorowymi napisami, wizerunkami Bolka, Lolka, Reksia, a nawet zaskoczonego malunkami żandarma - powiedzieli mundurowi.
Na swoje nielegalne malowidła, by pokryć obrazkami i napisami ponad 65 metrów kwadratowych ścian, zużyli ponad 30 puszek farby. Ponieważ niestety nie zapytali o zgodę zarządcy obiektu, ich działania będą traktowane jako czyn zabroniony. - Ze względu na skalę zniszczenia mogą nawet zostać uznani sprawcami przestępstwa i ponieść dotkliwe konsekwencje - informuje straż miejska i dodaje, że przekazała sprawę policji.
Przypomnijmy, że w Warszawie jest wiele miejsc free-graffiti, w których sprejowanie ścian jest dozwolone bez żadnych zgód. Jaka kara grozi osobom nanoszącym nielegalne graffiti? Art. 288§1KK podaje, że "kto uszkadza cudze mienie popełnia przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat". Jeżeli szkodliwość czynu jest mniejsza takiej osobie grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności lub kara ograniczenia wolności do roku.