Tak się truje warszawiaków. Test białej kartki w akcji

Po interwencji na Ursynowie będzie o jednego truciciela mniej. Strażnicy miejski (prawie) jak Perfekcyjna Pani Domu. Z tym, że zamiast białej rękawiczki używają białej karki, by wychwytywać tych, którzy trują powietrze w mieście.

Warszawscy strażnicy miejscy ujawnili w warsztacie samochodowym na Ursynowie trucicielski proceder. Podczas kontroli doświadczony funkcjonariusz zanurzył kartkę w paliwie wykorzystywanym w piecu olejowym i... wszystko już wiedział.

- W piecu na paliwo płynne spalał się przepracowany olej silnikowy. To jest nie tylko nielegalne, ale też skrajnie niebezpieczne - toksyczne związki przedostają się przecież do powietrza, którym wszyscy oddychamy - podkreślają strażnicy.

Oleje zawierają liczne dodatki, które w wyniku eksploatacji zamieniają się w groźne dla zdrowia substancje. W takim oleju znajdują się silnie trujące metale takie jak ołów i kadm oraz związki siarki, a także wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, w tym benzopiren, o udowodnionym działaniu rakotwórczym.

Skończyło się nałożeniem sankcji karnych na właściciela serwisu. Otrzymał on także polecenie natychmiastowego zaprzestania spalania trującego oleju i zapowiedź rewizyty strażników.

Zdarza się, że funkcjonariusze, którzy kontrolują firmy - nie tylko warsztaty samochodowe - czasie rozmów z właścicielami, którzy używali takich pieców często słyszą, że zachęciła ich reklama producenta, który poinformował, że piec spali każdy olej. Producent jednak nie informuje, że termiczne przekształcanie odpadów jest zabronione. Producenci nie wspominają też o skutkach używania takich pieców: działaniu trującym, rakotwórczym oraz mutagennym.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

19℃
6℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
12 km
Stan powietrza
PM2.5
12.80 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro