Zamknęli schronisko. W kojcach zostało 200 zwierząt. "Mamy taką pogodę jaką mamy, więc woda niestety zamarzała"

pies ze schroniska | fot. https://www.facebook.com/kochampsisko
pies ze schroniska | fot. https://www.facebook.com/kochampsisko

O zamknięciu schroniska "Kocham Psisko" w miejscowości Mąkosy Nowe (woj. mazowieckie) właściciel informował pod koniec roku. Jak teraz wygląda tam rzeczywistość? - Na tygodniu tutaj ogólnie są trzy osoby. Jeden chłopak jest typowo do karmienia, więc pieski codziennie dostawały rano jedzenie. Wiadomo, mamy taką pogodę jaką mamy, więc woda niestety zamarzała, ale straż przyjeżdżała codziennie i pomagała nam uzupełniać wodę - powiedziała dla TVP Warszawa Klaudia Słomka, wolontariuszka schroniska.

Powodem zamknięcia schroniska miały być finanse. Zdaniem właściciela pieniądze, jakie otrzymywał, nie były wystarczające. Jednocześnie zapewnia on, że zwierzęta były zadbane. - Zdarzyło się, że trzy czy cztery psy były trochę wychudzone, ale były w trakcie leczenia. Robienie z tego wielkiego wydarzenia, że my nie leczymy, to jest absolutnie nieprawda - powiedział "Kurierowi" Robert Piątek, właściciel schroniska "Kocham Psisko".

Na miejscu wciąż pozostało około 200 zwierząt, które nadal czekają na adopcję. Wolontariusze i organizacje prozwierzęce zapewniają, że będą tam tak długo, aż każdy pies znajdzie nowy dom. Na razie nie wiadomo, czy sprawą zamknięcia schroniska i pozostawienia psów w klatkach zajmie się prokuratura.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

2℃
-2℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro