Ząbki. Kierował autem i ciągnął za sobą psa. Jego tłumaczenie szokuje
Ten widok łamie serce. Profil "StopCham" opublikował nagranie, na którym widać karygodne zachowanie kierowcy jadącego po Ząbkach. On był w samochodzie, a na zewnątrz pies, którego trzymał na smyczy i który ledwo nadążał biec za jego samochodem.
Na szczęście policja ustaliła jego tożsamość.
"Właścicielem okazał się 72-latek, który powiedział mundurowym, że pies (szczeniak) uciekł z posesji w momencie, gdy on na nią wchodził. Z uwagi na stan zdrowia i problemy z poruszaniem, mężczyzna rozpoczął poszukiwania zwierzęcia swoim samochodem i odnalazł psa około 150 metrów od domu. Wystraszony szczeniak nie chciał jednak wejść do auta" - czytamy w komunikacie policji. Policja dodała, że "rozwiązanie było jednak jednym z najgorszych i najbardziej ryzykownych", zarówno "dla ciągniętego na smyczy zwierzęcia", jak i "innych uczestników ruchu drogowego i samego mężczyzny".
