Wiemy w którym klubie go-go bawił się Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski został zauważony w warszawskim klubie go-go. Sprawę opisał parę dni temu BlaskOnline. Dziennikarz potwierdził te doniesienia w mediach społecznościowych, zaznaczając, że przebywał jedynie w sali głównej i nie korzystał z płatnych usług oferowanych przez personel. "Artykuł był uczciwy: napisali, że byłem i że sobie spokojnie siedziałem. Nie mogę mieć o nic pretensji, bo faktycznie tam byłem. Pretensję mogę mieć do siebie. Wykorzystali to i takie ich prawo" - skomentował Krzysztof Stanowski.
Wiemy, że Stanowski był w klubie Hustler przy ulicy Nowy Świat w Warszawie w niedzielę 18 stycznia 2026 o godzinie 5.37 nad ranem. Cena wejścia do klubu zaczyna się od 100 zł, a pakiet wejściowy z darmową taksówką, lożą z wybraną tancerką oraz nielimitowanymi napojami to koszt 1400 zł.
Przyjrzeliśmy się regulaminowi tego klubu. "Nie dotykaj tancerek, chyba że zaproszą do tego, lecz nie zapominaj o umiarze (...) pamiętaj, że tancerki to artystki". W klubach obowiązuje również całkowity zakaz fotografowania i filmowania.
Wizyta Stanowskiego przypomniała o burzliwej przeszłości tego lokalu. To właśnie ten lokal w 2017 roku był celem głośnej akcji CBA. Funkcjonariusze wkroczyli wówczas do klubu siłowo w związku z podejrzeniami o korupcję i płatną protekcję. Ostatecznie zatrzymane wówczas osoby zostały uniewinnione, a klub zmienił właściciela.
