Targówek: 50-latek zabił swoich rodziców i zabarykadował się. Szturm antyterrorystów
W środę około 9.00 na warszawskim Targówku policja otrzymała informację o zwłokach małżeństwa w domu przy ul. Pszczyńskiej.
"W związku z przekazaną na numer alarmowy informacją dotyczącą ujawnienia - w domu na terenie warszawskiego Targówka - zwłok dwóch osób, na miejsce skierowano natychmiast policyjne patrole. Policjanci potwierdzili tragiczną informację. W domu znaleziono ciała dwóch osób - kobiety i mężczyzny. W budynku przebywa zabarykadowany w jednym z pomieszczeń mężczyzna, który może mieć związek z tym zdarzeniem. Na miejscu są obecni policyjni negocjatorzy. W działaniach uczestniczą także funkcjonariusze z komendy na Pradze Północ oraz Komendy Stołecznej Policji, a także policyjni kontrterroryści. Teren zabezpieczają policjanci z warszawskiego Oddziału Prewencji Policji" - poinformowali policjanci.
Prawdopodobnym sprawcą jest około 50-letni syn ofiary, który po dokonaniu zbrodni zabarykadował się na piętrze budynku. Policjanci próbowali podjąć negocjację z mężczyzną, ale ze względu na brak rezultatów w celu ujęcia mężczyzny do akcji wkroczyli antyterroryści i zatrzymali domniemanego mordercę.
