Wycięli 74 drzewa w Ogrodzie Saskim. "To rzeź!"
Rozpoczął się kolejny etap przygotowań do budowy Pałacu Saskiego i otaczających go budynków: Pałacu Bruehla i kamienic przy Królewskiej. W związku z tym wycięto ponad 70 drzew.
- To przygotowanie do badań archeologicznych, które zakończą prospekcję terenową. Łączna powierzchnia badań wyniesie około ośmiu tysięcy metrów kwadratowych. Będą to pierwsze prace archeologiczne w tym miejscu od czasu posprzątania terenu po drugiej wojnie światowej - przekazał w rozmowie z tvnwarszawa.pl Sławomir Kuliński, rzecznik prasowy spółki Pałac Saski.
Dodał, że roślinność, znajdująca się w granicach dawnych budynków lub wśród podziemnych reliktów, została wytypowana do wycinki we współpracy z dendrologami ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. - W ten sposób wskazano 74 drzewa i 10 grup krzewów do usunięcia. Dotyczy to głównie klonów i lip, a także brzóz, jabłoni oraz grup krzewów - słyszymy. Wśród wyciętych krzewów były takie rośliny jak lilaki, forsycje czy hortensje karłowate. - Wszystkie te nasadzenia powstały po wojnie - częściowo samoistnie, częściowo nieregularnie w stosunku do Ogrodu Saskiego - stwierdził.
Mieszkańcy Śródmieścia alarmowali w internecie: "To rzeź drzew!". - Nie jesteśmy rzeźnikami. Robimy wszystko, by zadośćuczynić wycięciu drzew i by zachować te, które się do tego nadawały - mówi rzecznik w "Super Expressie".
