Sortownia śmieci szuka pracowników. "Stawka poniżej godności człowieka i przepisów prawa"
Sortowanie odpadów w Makowie Mazowieckim szuka pracowników. Oferuje... 19,70 zł brutto za godzinę oraz zakwaterowanie w miejscu pracy za 150 zł. W zamian oczekuje dyspozycyjności, dokładności i motywacji do pracy fizycznej. Pracowników szuka za pośrednictwem agencji HRBC - Intermax.
Taka stawka pozwalałaby w marcu (po przepracowaniu 22 dni po 8 godzin) zarobić pracownikowi około 3400 zł brutto. To poniżej przepisów prawa - w Polsce minimalna stawka godzinowa w 2026 roku to 31,40 zł brutto, a minimalne miesięczne wynagrodzenie to 4 806 zł.
Prawo jest tu bezwzględne i stoi po stronie pracownika, nawet jeśli on dobrowolnie podpisał umowę zlecenie lub umowę o pracę na takich warunkach. Co istotne - minimalna stawka nie obowiązuje w przypadku umów o dzieło, bo tam płaci się za 'efekt' - wykonanie dzieła, nie zleca pracy na określony czas (swoją drogą trudno sobie wyobrazić potraktowanie segregacji śmieci jako dzieła). Każdy pracownik wykorzystywany w ten sposób może złożyć skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. Skargę można złożyć bezpłatnie i bez wychodzenia z domu - przez internet. Inspektor PIP może nie tylko nakazać firmie natychmiastową wypłatę zaległych pieniędzy, ale też wlepić jej dotkliwy mandat. W skrajnych przypadkach, gdy pracodawca nadal odmawia współpracy, sprawa trafia do sądu, gdzie pracownik z zebranymi dowodami i protokołem z kontroli inspekcji ma wygraną właściwie w kieszeni.


