Wyniósł z kościoła wielką skarbonę z datkami. Wiemy, jak się tłumaczył
Złodziej okazał się osobą, która widnieje od dawna w policyjnych kartotekach.
Zdarzenie miało miejsce pod koniec marca, ale dopiero w poniedziałek 13 kwietnia poinformowała o nim Mazowiecka Policja. Chodzi o kradzież skarbony z datkami z jednego z kościołów w Płońsku, której dopuścił się 23-letni mężczyzna z województwa lubelskiego, który pracował dorywczo w gospodarstwach rolnych na terenie powiatu płockiego. Cały przebieg zdarzenia został zarejestrowany przez kościelny monitoring.
- Z nagrań wynikało, że mężczyzna działał z premedytacją. Wchodził i wychodził ze świątyni, obserwując sytuację. Gdy wierni opuścili kościół, zabrał skarbonę i uciekł. Kilka godzin później policjanci odnaleźli ją porzuconą w parku - otwartą i pustą - informują policjanci.
Próba zatrzymania nie była łatwa. Podczas niej podejrzany rzucił się do ucieczki. Biegł przez zabudowania gospodarcze, a następnie przez pola, próbując zgubić funkcjonariuszy. Ostatecznie schował się... pod folią okrywającą sadzonki truskawek. - Policjanci zauważyli go i obezwładnili. Zatrzymany przyznał się do kradzieży. Wyjaśnił, że pieniądze ze skarbony wydał m.in. na alkohol. W chwili zdarzenia miał być pod jego wpływem - dodali funkcjonariusze.
Okazało się, że 23-latek był w przeszłości notowany za kradzieże sklepowe. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.


