Nietypowy pojazd na Marszałkowskiej. Monster truck został odholowany przez różne uchybienia
Właściciele samochodu napisali w sieci, że ich pojazd został usunięty z drogi przez wyciek "dwóch kropli oleju". Policja zdecydowanie temu zaprzecza i przedstawia swoją wersję wydarzeń.
W środę - 15 kwietnia - w centrum Warszawy przy ul. Marszałkowskiej można było zauważyć zaparkowany pojazd typu monster truck. Policjanci zaskoczeni jego widokiem zdecydowali się na kontrolę. I dzięki temu odkryli różne uchybienia. "W trakcie czynności kierujący pojazdem mężczyzna okazał wydane przez starostę zezwolenie kategorii I na przejazd pojazdu nienormatywnego oraz polisę OC" - czytamy w oświadczeniu funkcjonariuszy. "Numer VIN pojazdu nie zgadzał się z numerem wskazanym w okazanym zezwoleniu. W praktyce oznacza to brak ważnego zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego. Polisa OC, przypisana do numeru VIN, również nie obejmowała faktycznie kontrolowanego pojazdu. Pojazdy tego typu, aby móc poruszać się po drogach muszą spełniać dwa warunki: posiadać ważne zezwolenie przypisanego do konkretnego pojazdu (VIN), a także posiadać ważne ubezpieczenie OC. W tym przypadku żaden z tych warunków nie został spełniony" - dodali.
Poza tym auto posiadało usterkę - wyciekał olej z mostu napędowego. W związku z tym pojazd został usunięty z drogi przy użyciu holownika. "Odholowanie pojazdu nie nastąpiło z powodu "dwóch kropli oleju", lecz z powodu: braku ważnego zezwolenia, braku właściwego ubezpieczenia OC" - wytłumaczyli policjanci i zdradzili, że kierowca dodatkowo został ukarany mandatem.


