Groźny wypadek na Mokotowie. Uwięziony pod ziemią pracownik budowy może stracić rękę
Akcja ratownicza trwała ok. dwie i pół godziny.
13 maja ok. godz. 7.40 podczas prac budowlanych przy ul. Antoniewskiej na warszawskim Mokotowie, 22-latek został uwięziony na dnie studni. Jego ręka została wciągnięta przez wiertło do wnętrza rury. - Ręka tego mężczyzny została zakleszczona między ścianami rury o grubości ok. 1,5 cm a wiertłem. Prześwit między nimi był bardzo mały, dlatego musieliśmy rozciąć rurę, co zajęło nam bardzo dużo czasu. Ręka znajdowała się w pozycji poziomej, ponieważ odwiert miał połączyć dwie studnie - poinformował "Fakt" mł. kpt. Hubert Kosyl.
W akcji ratunkowej brało udział aż 10 zastępów straży pożarnej. - 22-latek był cały czas przytomny. Ręka także znajdowała się w jednym kawałku, chociaż była złamana i zmiażdżona w wielu miejscach. Lekarze podejmą decyzję, czy uda się cokolwiek z tej ręki uratować - dodał strażak.


