Wsiadł znienacka do taksówki przy Dworcu Gdańskim i pobił pałką teleskopową kierowcę
Policja szuka sprawcy.
Dantejskie sceny przy Dworcu Gdańskim w Warszawie. W piątkowe południe, 12 czerwca interweniowała tam policja po napaści na kierowcę z Azerbejdżanu. - Po godz. 11.30 otrzymaliśmy zgłoszenie, że na ul. Słomińskiego miało dojść do awantury między dwoma mężczyznami - poinformował "Fakt" oficer stołecznej komendy. Świadkiem zajścia była pasażerka taksówki.
- Wsiadłam do jego taksówki. Zdążyłam zatrzasnąć drzwi i potwierdzić, że mam na imię Marta, gdy podbiegł obcy mężczyzna i kopnął samochód w nadkole. Zdumieni wyskoczyliśmy z taksówki. Mężczyzna krzyczał »w***dalaj stąd! w***dalaj stąd!«. Naib owtarzał pytanie: »What do you want from me?« [Czego ode mnie chcesz? - przyp. red.] Po chwili otworzył bagażnik i wyciągnął z niego pałkę teleskopową (nazwę tego narzędzia podał mi później policjant) i zaczął okładać Naiba. Po głowie, po ramieniu. Naib próbował się bronić. A ja krzyczałam i robiłam zdjęcia, bo co mogłam innego zrobić. Mężczyzna w końcu przestał, schował pałkę do bagażnika, wsiadł do samochodu i odjechał - napisała w mediach społecznościowych.
Poszkodowany trafił do szpitala. - Zdążyłam przeprosić go już za nasz kraj. Naib mieszka i pracuje w »naszym kraju« od czterech lat. Jest tu legalnie. Ma PESEL. Mówi, że nigdy wcześniej nic mu się takiego nie przydarzyło - dodała pani Marta.
