Nie żyje Kazimierz Niewiarowski. W niedzielę brał udział w Poland Bike Marathon w Markach
Dokładna przyczyna śmierci kolarza nie jest jeszcze ustalona. Odpowiedź na to pytanie przyniesie sekcja zwłok.
Od niedzielnego popołudnia poszukiwany był zaginiony 71-letni Kazimierz Niewiarowski, który w piekielnym upale brał udział w wyścigu kolarskim w Markach. Ok. godz. 10 - 29 czerwca - nadeszły tragiczne wieści.
"Informujemy, że poszukiwania zostały zakończone. Niestety, nie przyniosły one szczęśliwego rezultatu. Uczestnik naszych zawodów Pan Kazimierz nie żyje. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje i wyrazy głębokiego współczucia. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym za pomoc w poszukiwaniach" - informuje Poland Bike Marathon. Wcześniej w okolicy znaleziono jego samochód, do którego drzwi były otwarte.
- Pan Kazimierz to legenda sportu w Przasnyszu. Od lat angażuje się we wszystkie wydarzenia kolarskie organizowane w mieście. Nie ma chyba osoby, która by go tutaj nie znała. Jestem cały czas w kontakcie z burmistrzem Marek i śledzę przebieg poszukiwań. Z informacji, które do mnie docierają, wynika, że ostatni raz był widziany około 1,6 kilometra przed metą. Hipoteza jest taka, że musiał zjechać z trasy, bo sama trasa została już dokładnie przeszukana, a od zaginięcia minęła już niemal doba - mówił w rozmowie z portalem TVP3 Warszawa burmistrz Przasnysza Łukasz Chrostowski w czasie, gdy trwały jeszcze poszukiwania kolarza.
Przypomnijmy, że w dniu wyścigów na trasie znaleziono też ciało 30-latka. Więcej o tym przeczytasz TU.
