Strażacy zraszali ulice, żeby schłodzić najbardziej nagrzane nawierzchnie. "Każda kropla ma znaczenie"
Ekstremalne upały nie odpuszczają już od kilku dni.
Jak wiadomo, w niedzielę w Warszawie padł rekord, jeśli chodzi o temperaturę. Termometry po godzinie 15:00 pokazały 37,5 stopnia Celsjusza. W związku z utrzymującymi się upałami Mazowiecki Urząd Wojewódzki wydał ostrzeżenie dla mieszkańców o możliwych niebezpiecznych przekroczeniach poziomu ozonu w powietrzu. W niedzielę do godziny 19:00 wysokie stężenie ozonu możliwe było we wszystkich powiatach województwa, natomiast w powiecie legionowskim normy zostały przekroczone.
Straż Pożarna podczas upałów miała za zadanie nie tylko gasić pożary, ale i schładzać nawierzchnie dróg. Tak było między innymi w podwarszawskim Piasecznie.
- Nie każda akcja strażaków oznacza walkę z ogniem. Czasem ruszamy do walki ze skutkami ekstremalnych temperatur. Fala upałów nie odpuszcza, dlatego działamy. W związku z utrzymującą się falą upałów, na prośbę Gminy Piaseczno, druhowie z OSP Piaseczno prowadzą zraszanie ulic na terenie miasta. Każda kropla ma dziś znaczenie, dlatego robimy wszystko, aby choć odrobinę schłodzić najbardziej nagrzane nawierzchnie i poprawić komfort mieszkańców podczas tych wyjątkowo gorących dni.Nasza Scania oraz Volvo będą cyklicznie pojawiać się na ulicach Piaseczna tak długo, jak będzie wymagała tego sytuacja pogodowa. To kolejny przykład współpracy na rzecz lokalnej społeczności i działań, które, choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nietypowe, mają jeden cel: poprawić komfort mieszkańców w czasie fali upałów - informuje OSP Piaseczno.
