Nocny alarm na Mariensztacie. Strażacy po godz. 23 dostali SOS z samochodu

strażacy na Mariensztacie | fot. Bartosz Pańczyk
strażacy na Mariensztacie | fot. Bartosz Pańczyk

W sobotnią noc - 18 lipca - o godz. 23:30 na warszawskim Mariensztacie pojawiły się dwa zastępy straży pożarnej i ambulans. Na szczęście okazało się szybko po rozeznaniu w terenie przez służby, że nikt nie potrzebował pomocy. Samochodu, który wcześniej skorzystał z alarmu, nie było już nawet na miejscu, więc służby tłumaczyły to zebranym ciekawskim, błędem systemu, który jak się okazuje, nie występuje wcale tak rzadko.

Alarm SOS w samochodzie to system eCall, który automatycznie lub ręcznie wzywa służby ratunkowe (numer 112) w razie wypadku. Składa się z lokalizatora GPS, karty SIM oraz przycisku w kabinie. Jest obowiązkowy w nowych autach w Unii Europejskiej od kwietnia 2018 roku.

Czujniki zderzeniowe i poduszki powietrzne same uruchamiają wezwanie pomocy, gdy kierowca jest nieprzytomny. Z kolei naciśnięcie przycisku SOS (zazwyczaj pod klapką przy lusterku) łączy z operatorem.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

28℃
17℃
Poziom opadów:
6.8 mm
Wiatr do:
16 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro