Wagony metra z Warszawy trafiły do Kijowa. Przy ich transporcie miały zniknąć miliony

zdj. ilustracyjne | fot. Bartosz Pańczyk
zdj. ilustracyjne | fot. Bartosz Pańczyk

Korupcyjny skandal w Ukrainie. Sama pomoc Warszawy została jednak zrealizowana zgodnie z założeniami. Wszystkie przekazane wagony metra są wykorzystanych w tamtejszej komunikacji.

Przekazanie 60 wagonów metra z Warszawy do Kijowa miało być symbolem solidarności Polski z Ukrainą. Warszawa przekazała pojazdy bezpłatnie, a strona ukraińska zdeklarowała się, że pokryje koszty ich transportu. Operacja rozpoczęła się w 2023 roku i była realizowana etapami. Ostatnie wagony dotarły do Kijowa 24 października, a już w listopadzie pierwszy skład rozpoczął regularne kursowanie.

Problemy pojawiły się jednak na Ukrainie przy rozliczaniu przewozu. Jak donoszą media, kijowskie metro przeprowadziło w 2023 roku przetargi na usługi transportowe i spedycyjne. Zwycięska firma miała zrealizować zadanie za 190 mln hrywien, czyli około 16 mln zł. Według ukraińskich śledczych kwota ta została znacznie zawyżona. Z ustaleń Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) wynika, że zwycięzca przetargu nie wykonał transportu samodzielnie. Pieniądze miały zostać przekazane innej spółce działającej poza Ukrainą, związanej z osobami podejrzewanymi o udział w procederze. Ostatecznie przewóz wagonów z Warszawy do Kijowa wykonała zagraniczna firma, która otrzymała za usługę 51,8 mln hrywien, czyli około 4,3 mln zł.

Śledczy podejrzewają więc, że różnica między kwotą zapłaconą przez kijowskie metro a rzeczywistym kosztem transportu wyniosła około 11,6 mln zł. W związku ze sprawą zarzuty usłyszało siedem osób, w tym były pracownik kijowskiego metra, trzej pracownicy jednej z zaangażowanych firm, dwaj domniemani współorganizatorzy oraz dyrektor kontrolowanej spółki. Portal Ukraińska Prawda informował również, że w przygotowanie opisanego schematu miał być zaangażowany Wiktor Brahinski, były szef kijowskiego metra. Strona Polska nie ma z tym nic wspólnego.

Przeczytaj też: Łoś wtargnął na tory na Dworcu Centralnym i sparaliżował ruch pociągów

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu