Po wprowadzeniu systemu kaucyjnego Warszawa traci 20 milionów złotych rocznie

zdjęcie ilustracyjne | fot. butelkomat - Selgros, FB
zdjęcie ilustracyjne | fot. butelkomat - Selgros, FB

Po niemal roku od uruchomienia systemu kaucyjnego warszawskie MPO szacuje, że o 20 milionów złotych zmniejszą roczne przychody ze sprzedaży plastiku i aluminium z warszawskiej sortowni surowców wtórnych. Wszystko przez wprowadzenie kaucji, które znacząco obniżyło ilość plastikowych butelek, jakie warszawiacy wyrzucają na surowce wtórne. Krajowa Izba Gospodarki Odpadami sugeruje, że może to doprowadzić do podwyżek opłat za śmieci w miastach - bowiem koszty odbierania surowców nie spadają wraz ze spadkiem ich ilości. Warszawa póki co deklaruje, że opłat za śmieci nie zmieni - zapowiada jednak pełen bilans po zakończeniu 2026 roku.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska odpiera zarzuty samorządowców o spadających przychodach. Uważa, że wyjęcie części opakowań pomaga samorządom osiągać wymagane poziomy selektywnej zbiórki i unikać kar.

Krajowa Izba Gospodarki Odpadami ma inny pomysł. Chciałaby aby niezależnie od systemu kaucyjnego jak najszybciej wprowadzić 'rozszerzoną odpowiedzialność producenta'. Aby było tak, że ten płaci, kto 'zanieczyszcza' (czyli producent, bo wprowadza na rynek). Środki z tego tytułu miałyby - według izby, trafić do samorządów i dofinansować gminną selektywną zbiórkę śmieci. Projekt zmian w przepisach w tej sprawie ma niebawem trafić do Rady Ministrów.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu