Aktorka nagrała, jak dziki wyjadają ze śmieci tworzywa sztuczne. "Doprowadza to do pełnej cierpienia śmierci głodowej"
Temat dzików cały czas spędza sen z powiek mieszkańców Warszawy. Teraz do grona komentatorów dołączyła Sylwia Wysocka. Aktorka znana m.in. z serialu "Na Wspólnej" i "Plebania" spotkała ostatnio stado dzików i pokazała na nagraniu, jak wyjadają ze śmietnika... tworzywa sztuczne. Problem źle zabezpieczanych śmietników jest poruszany przez aktywistów od dawna. A to przecież niewątpliwie by pomogło.
- Te zwierzęta rzeczywiście zadomowiły się w miastach, o czym tak głośno mówią media. Dziki z nagrania chyba już się tutaj urodziły - w ogóle nie reagowały na samochody, przechodniów czy szczekające psy. Specjaliści podkreślają, że to niezwykle inteligentne stworzenia. Błyskawicznie uczą się topografii ulic, zapamiętują harmonogramy wywozu odpadów i bezbłędnie oceniają, co stanowi realne zagrożenie. W lesie czyha na nie znacznie więcej niebezpieczeństw (chociażby myśliwi) niż na miejskich osiedlach, gdzie darmowe pożywienie dosłownie leży na ulicy. Mało tego - wciąż zdarzają się nieodpowiedzialne osoby, które je celowo dokarmiają!
Przyjrzyjcie się jednak, co dokładnie jedzą na tym wideo. Śmieci pochodzą z przewróconego kontenera na tworzywa sztuczne. Zwabione zapachem resztek, zwierzęta połykają całe kawałki opakowań. Plastik nie ulega strawieniu - zalega w ich żołądkach, zatyka układ pokarmowy, uniemożliwia przyjmowanie naturalnego pokarmu i ostatecznie doprowadza je do powolnej, pełnej cierpienia śmierci głodowej... - napisała.
- Jako rowerzystka mieszkająca w Warszawie w pobliżu parku i działek, na co dzień poruszam się po terenach zielonych. Nie ukrywam, że czuję ogromny strach przed niespodziewanym spotkaniem - zwłaszcza lochy z młodymi. Zauważyliście, jak potężna była mama-dzik na filmiku z gromadą podrośniętych już warchlaków?! Jedziesz rowerem i nagle takie stado wyłania się z krzaków prosto na Ciebie... Ostatnio w wiadomościach słyszałam o planach dotyczących masowego odstrzału dzików w miastach. Wyrżnąć, zabić i temat zamknięty?! Czy to naprawdę jedyne rozwiązanie, na jakie nas stać? - podsumowała.
Przeczytaj też: Porzucił psa w tramwaju. Wcisnął kobiecie smycz w rękę i uciekł na Pradze-Północ
