Kontrowersyjny dziennikarz Polsatu psioczy na opóźnienia w Wizz Air. Miał być w Warszawie o 18.30, a będzie o 2.50
Rekompensata od linii lotniczych go nie satysfakcjonuje.
Grzegorz Jankowski, czyli były naczelny "Faktu", a obecnie kontrowersyjny dziennikarz Polsatu, jest aktywny na portalu X. W niedzielę 11 października zabrał głos w sprawie popularnych tanich linii lotniczych. Okazało się, że do Warszawy nie wróci tak szybko, jak myślał. Najbardziej jednak ubolewa w tej sytuacji, że towarzyszy mu starszy ojciec.
"Mam złe doświadczenia z wieczornymi lotami @wizzair. Przez opóźnienia. I to nie liczone w minutach. Ale dziś pobili rekord na locie z Rzymu do Warszawy. Ponad 8 godzin opóźnienia. Samolot miał odlecieć o 18.30, a poleci (tak mówią) o 2.50 w nocy. Niepoważne traktowanie ludzi. Szczególnie kiedy lecę z 90-letnim ojcem. A już żenujące jest, że na pocieszenie dali kupon 4 euro na przekąski. Na innych liniach też tak jest?" - zapytał. Nie odpowiedział jednak na pytanie, jaki jest powód opóźnienia jego samolotu.
Co na to internauci? "Jeśli opóźnienie się rozciągnęło, że nie da rady wylecieć by zdążyć wylądować przed północą to musieli dołożyć te 5h... Na Okęciu jest zakaz lotów między 23.30 a 5.30. Takie przepisy z powodu skarg ludzi, którzy wprowadzili się obok lotniska i nie wiedzieli, że będzie głośno", "Przy opóźnieniach dłuższych niż 3h należy się Panom odszkodowanie 250 Euro. Jeśli lot wynosił ponad 1500 km, to wyższe. Chyba, że przyczyną opóźnienia była siła wyższa", "Będzie odszkodowanie", "Pokrzycz na nich na wizji" - czytamy.
Przeczytaj też: Królowa Zofia odwiedziła kiedyś restaurację Magdy Gessler w Warszawie. Restauratorka przypomniała tę wizytę. "Księga pamiątkowa zaginęła"
