Reklama
Reklama

Dostawca jedzenia awanturował się na Starym Mieście. Udawał, że nie zna języka polskiego

zdj. ilustracyjne | fot. strazmiejska.waw.pl
zdj. ilustracyjne | fot. strazmiejska.waw.pl

Za jazdę rowerem po chodniku można zostać zatrzymanym, szczególnie jeśli podczas kontroli dojdzie do dodatkowych naruszeń prawa. Przekonał się o tym dostawca jedzenia, który po zwróceniu mu uwagi przez strażników miejskich zaczął obrażać funkcjonariuszy.

Do zdarzenia doszło w środę, 14 października, na ulicy Podwale na Starym Mieście. Patrol straży miejskiej zauważył mężczyznę jadącego rowerem elektrycznym po chodniku i postanowił go skontrolować. Początkowo 20-latek, będący obcokrajowcem, sprawiał wrażenie, że nie rozumie języka polskiego. Sytuacja zmieniła się, gdy okazało się, że jedna ze strażniczek zna jego język ojczysty. Wówczas mężczyzna zaczął kierować pod adresem funkcjonariuszy obraźliwe słowa po polsku.

Kiedy dowiedział się, że za złamanie przepisów ruchu drogowego otrzyma mandat, stał się jeszcze bardziej agresywny. Strażnicy musieli go obezwładnić i wezwać policję. Mężczyzna został zatrzymany. Oprócz odpowiedzialności za wykroczenie drogowe będzie musiał również ponieść konsekwencje znieważenia funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania przez niego obowiązków służbowych.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu