Reklama
Reklama

Agresja na ulicach Warszawy. Kierowca Porsche rzucił się na starszą kobietę. "Każdy udaje, że nie widzi tej sytuacji"

zdj. ilustracyjne | fot. pixabay.com/pl
zdj. ilustracyjne | fot. pixabay.com/pl

Kilka dni temu na jednym ze skrzyżowań w Warszawie doszło do agresywnego ataku na starsze małżeństwo. Kierowca Porsche zaatakował kobietę, uderzając ją i kopiąc, a następnie szarpał się z dwoma mężczyznami, którzy usiłowali go powstrzymać. Policja ustaliła właśnie już tożsamość sprawcy. Do sprawy odnieśli się psycholog oraz instruktorzy nauki jazdy, z którymi rozmawiał reporter "Faktów" TVN. Jeden z ekspertów zwrócił szczególną uwagę na zachowanie osób znajdujących się w pobliżu zdarzenia.

Marcin Kukawka, instruktor nauki jazdy i ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego, skrytykował obojętność świadków. - Pojazdy przejeżdżają, każdy udaje, że nie widzi tej sytuacji. To jest chyba najgorsze, że jest w tym taka znieczulica - stwierdził.

Jak wyjaśnił podkomisarz Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji, małżeństwo podróżujące Toyotą zwróciło uwagę na Porsche, którego kierowca wykonywał niebezpieczne manewry i poruszał się "od lewej do prawej". Gdy kierowca Toyoty postanowił zareagować i zwrócić uwagę mężczyźnie, ten wysiadł z samochodu i kilkakrotnie uderzył starszą kobietę. Poszkodowaną opatrzył zespół ratownictwa medycznego - przekazał policjant.

Po ataku kierowca Porsche oddalił się z miejsca zdarzenia. W poniedziałek aspirant sztabowa Marta Haberska poinformowała, że funkcjonariusze ustalili już jego tożsamość. - Dążymy do jego zatrzymania - powiedziała policjantka.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu