Rozprawa przeciwko Magdalenie Cieleckiej w warszawskim sądzie. "Apeluję, by stanęła w prawdzie"
W poniedziałek, 26 października, w warszawskim sądzie odbyła się kolejna rozprawa przeciwko Magdalenie Cieleckiej i Bogusławowi Lindzie, którzy mieszkają w Warszawie. Sprawa dotyczy podejrzenia nielegalnego reklamowania alkoholu w mediach społecznościowych. Żadne z aktorów nie pojawiło się na rozprawie. Obecny był natomiast Jan Śpiewak, który zapoczątkował sprawę, zgłaszając podejrzenie popełnienia przestępstwa. Po złożeniu zeznań udzielił wywiadu dziennikowi "Fakt", w którym krytycznie wypowiedział się na temat aktorki.
- Do niedawna nielegalne reklamy alkoholu zalewały polski internet. Robiły to osoby powszechnie znane i lubiane. Między innymi robiła to Magdalena Cielecka, osoba, która sama wielokrotnie mówiła o tym, jak wiele jej rodzina wycierpiała z powodu alkoholu (...) Żałuję tylko i wyłącznie tego, że pani Magdalena Cielecka nie wstała i nie przeprosiła, nie poddała się dobrowolnie karze, bo to by zamknęło temat i zaoszczędziłoby też na pewno dużo czasu i pieniędzy polskim podatnikom. Powinna to zrobić. Apeluję, żeby stanęła w prawdzie, przeprosiła, oddała te pieniądze [...] i po prostu wyciągnęła z tego odpowiednią lekcję. Celebryci reklamowali alkohol, bo to były niewiarygodne pieniądze. To były dużo większe pieniądze niż za reklamę innych rzeczy. Tamte stawki były dwu-, trzykrotnie wyższe - wyznał aktywista. Wyrok nadal nie zapadł.
Przeczytaj też: Syn Olgi Bołądź pobity na Bulwarach Wiślanych w Warszawie. Napastnik "zachowywał się jak opętany"


