Reklama
Reklama

Syn Olgi Bołądź pobity na Bulwarach Wiślanych w Warszawie. Napastnik "zachowywał się jak opętany"

Napastnik, który zaatakował syna Olgi Bołądź | fot. instagram.com/olgaboladz_official/ / KRP Warszawa I
Napastnik, który zaatakował syna Olgi Bołądź | fot. instagram.com/olgaboladz_official/ / KRP Warszawa I

12 października około godziny 21.00 na Bulwarach Wiślanych w Warszawie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. 13-letni chłopiec spędzał tam czas ze znajomymi, gdy podszedł do nich 20-letni mężczyzna. Według relacji świadków - Kacper L. był pod wpływem alkoholu i bez wyraźnego powodu zaczął zachowywać się agresywnie wobec nastolatka. Mężczyzna miał szarpać chłopca, grozić mu pałką teleskopową i uniemożliwiać mu odejście. Osoby obecne na miejscu próbowały uspokoić napastnika, jednak ich działania nie przyniosły skutku. Więcej pisaliśmy o tym TU.

Teraz "Fakt" dotarł do świadków i ustalił, że poszkodowany to syn znanej aktorki Olgi Bołądź. Fani seriali mogą kojarzyć go ze szklanego ekranu, bo w 2025 roku zagrał z mamą w serialu "Komisarz Alex". Dziennikarz gazety próbował skontaktować się z rodzicami chłopca, aby uzyskać informacje o jego stanie i poznać ich komentarz do całego zajścia. Na razie nie otrzymał jednak odpowiedzi. Menedżerka aktorki poinformowała, że jeśli Olga Bołądź zdecyduje się zabrać głos, zrobi to samodzielnie w odpowiednim czasie.

- Podszedł do nas wysoki gość. Był pijany i agresywny. Wyciągnął pałkę teleskopową i zaczął startować. Zachowywał się jak opętany - zdradził reporterowi "Faktu" świadek zdarzenia. 13-latek próbował uciec, ale napastnik mu na to nie pozwalał. Szarpał go i uderzał pałką o betonowe głazy. Jak czytamy, chłopiec krzyczał: "Proszę, tylko nie ja! Błagam! Czemu ja?". Świadkowie, widząc, co się dzieje, zadzwonili na policję. Kiedy mężczyzna usłyszał, że na miejsce został wezwany patrol, zrobił się jeszcze bardziej agresywny. "Dzwoń, dzwoń, kur...". Wtedy na chwilę się rozproszył i 13-latek wykorzystał to do ucieczki. Pijany napastnik trafił w ręce policji.

Przeczytaj też: Ciche piski ze śmietnika na Mokotowie. W środku znajdował się szczeniak. Krzysio szuka teraz domu

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu