Atak na dwóch obywateli Ukrainy w autobusie. Nożownik z Bielan trafił do aresztu
Policja zatrzymała 30-letniego mężczyznę podejrzanego o zaatakowanie dwóch obywateli Ukrainy nożem w autobusie na warszawskich Bielanach. Po zdarzeniu sprawca przez kilkanaście dni ukrywał się w lesie, aby uniknąć zatrzymania.
Do ataku doszło w połowie października w autobusie linii 755, w pobliżu ulicy Prozy. Mężczyzna zaatakował dwóch pasażerów, zadając im kilka ciosów nożem, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala z ranami kłutymi i ciętymi.
Z ustaleń policji wynika, że powodem ataku mogła być narodowość pokrzywdzonych. Funkcjonariusze szybko ustalili, kto jest podejrzanym, jednak przez kilkanaście dni nie potrafili go odnaleźć. Ostatecznie okazało się, że 30-latek przebywał i ukrywał się w lesie na Bielanach.
Mężczyzna usłyszał zarzuty, za które może zostać skazany nawet na 20 lat więzienia. Sąd, na wniosek prokuratury, zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.


