Po gwałcie w policyjnych koszarach jest dymisja. Wiemy, jak tłumaczy to Komenda Stołeczna
O tym, że policjant z Warszawy został aresztowany za gwałt młodszej policjantki, co miało miejsce na początku roku na posterunku policji w czasie pracy, informowaliśmy wczoraj TU. Zarzuty w związku ze sprawą usłyszał dowódca jednej z kompanii, który w czasie zdarzenia miał być pod wpływem alkoholu. Ma stopień komisarza. Jest pokłosie tej sytuacji.
"Zastępca dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie został z dniem 7 stycznia br. odwołany z zajmowanego stanowiska w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza, nad którego kompanią sprawował nadzór służbowy" - napisała Komenda Stołeczna Policji na portalu X.
Podległy mu podejrzany o gwałt policjant był dowódcą jednego z warszawskich oddziałów prewencji policji, która ma siedzibę w Piasecznie. W związku ze zdarzeniem w oddziale prewencji zarządzono kontrole. Według ustaleń "Faktu" podejrzany to Marcin J., dowódca 9. kompanii Oddziału Prewencji Policji. Podejrzany policjant ma 41 lat, a od 20 lat jest w służbie - nieoficjalnie ustalił Onet.
O wszystkich dotychczasowych działaniach w sprawie informowaliśmy TU.
