Kopiec, Ruciński i Syrek-Dąbrowski dali stand-up w Hybrydach. Wydarzenie zakłóciła nietrzeźwa kobieta
W niedzielę 19 kwietnia w Hybrydach przy ul. Złotej w Warszawie odbył się wieczór komediowy połączony z rejestracją nowego materiału znanego stand-upera. Mowa o Karolu Kopcu i programie pt: "Tu i teraz". Poza nim na scenie pojawili się gościnnie jego znajomi komicy - Antoni Syrek - Dąbrowski oraz Kacper Ruciński.
Śmiechom nie było końca, ale w pewnym momencie stand-up Rucińskiego zakłóciła nietrzeźwa kobieta, która głośno komentowała to, co słyszy na scenie. Mimo upomnień nie chciała się uciszyć, rozpraszając nie tylko komika, ale i przeszkadzając licznie przybyłej publiczności (wszystkie miejsca siedzące były zajęte!). Skończyło się na tym, że do akcji wkroczyła ochrona, która wyprowadziła ją z klubu i później wszystko mogło znowu dziać się zgodnie z planem.
Podczas swojego występu gwiazdor wieczoru opowiadał m.in. o życiu we wsi Przypki na Mazowszu, gdzie przed niespełna rokiem proboszcz zabił znajomego (więcej o tym pisaliśmy TU), o czym też nie omieszkał wspomnieć. Karol Kopiec opowiadał też o swojej żonie Monice czy represjach, jakie spotykają go od czasu, gdy dołączył do serialu TVP "Klan". Okazuje się, że kontrowersje otoczenia wzbudza fakt, że grany przez niego Marek wyłudza pieniądze od Maćka (Piotr Swend) z zespołem Downa, udając jego przyjaciela. Na sam koniec mężczyzna pochwalił się, że w czerwcu zostanie po raz pierwszy tatą.
Z tym samym programem 22 kwietnia Karol Kopiec wystąpi w Rybniku, a 29 kwietnia w Zielonej Górze.


